Habarri
Black Friday coraz bliżej
Black Friday coraz bliżej

Końcówka listopada oznacza coroczne święto wszystkich kochających zakupy – black friday. Skąd przybył do nas ten zwyczaj, jak się rozpoczął i czemu właściwie jest on „czarny”? Co zrobić by nie dać się oszukać, a wreszcie czego warto poszukiwać w asortymentach sklepów?

Czemu czarny i co ma do tego Święty Mikołaj?

Nieoficjalne święto konsumentów, dzień, kiedy każdy sprzedawca ma szansę zwielokrotnić swoje zyski, a konsument znaleźć okazję, by kupić coś za cenę wielokrotnie niższą niż standardowa – kolejny black friday już 29 listopada.

O ile od jakiegoś czasu trwa dyskusja, czy powinniśmy przejmować zwyczaje z Zachodu takie jak np. Halloween, zamiast stawiać mocniej na nasze rodzime święta, o tyle co do wyprzedaży na black friday raczej wszyscy są zgodni – jest to doskonały pomysł. Sklepy i handlarze prześcigają się w urozmaicaniu black friday, rozszerzając go nawet na black week. Czy jest to dobry pomysł z punktu widzenia zysków? Najwyraźniej – wszyscy przecież kochają promocje.

Ale skąd w ogóle pomysł, aby akurat w tym dniu, w prawie całym Zachodnim Świecie obniżać ceny? Pomysł wywodzi się, a jakże, ze Stanów Zjednoczonych, kolebki kapitalizmu i nie jest taki nowy, jak mogłoby się wydawać. Już w latach 50tych dla uświetnienia Święta Dziękczynienia w wielu miejscach organizowano parady, uwieńczone przybyciem Świętego Mikołaja – taki skrót myślowy, że już zaraz, tuż za rogiem kolejne Święta – Bożego Narodzenia (naturalnie, jak to w kapitalistycznym świecie przystało, każda okazja jest dobra, aby poprawić wynik finansowy i nierzadko parady te były sponsorowane przez wielkie domy handlowe i okoliczne a nawet ogólnokrajowe sklepy).

Z biegiem czasu ukuło się że sklepy, wykorzystując siłę już kiełkujących w Amerykanach świątecznych nastrojów dolewały oliwy do ognia, oferując towary po atrakcyjniejszych cenach, sugerując, że jest to świetny moment, aby kupić prezent na święta, pod choinkę czy choćby… na Mikołaja.

Czemu jednak czarny piątek? Z prostej przyczyny – nikt nie lubi niewykorzystanych okazji. Wielu Amerykanów, nauczyło się, że tego dnia można zrobić świetny interes, co skutkowało znacznym natężeniem ruchu zarówno na ulicach, jak i na chodnikach powodując ogromne korki oraz tłok w centrach miast i często niebezpieczne wypadki, a nawet napady rabunkowe czy po prostu agresję wśród kupujących. Istnym epicentrum tych wydarzeń stała się amerykańska sieć supermarketów Walmart, gdzie rok do roku notorycznie dochodzi do największej ilości aktów agresji (aż 57% w ciągu ostatniej dekady!) spośród notowanych tego dnia w USA.

Sam termin black friday wymyśliła już ponad pół wieku temu policja w Filadelfii, aby referować do wydarzeń z tego dnia i po dziś dzień jest on używany w mass mediach, a zupełnie niedawno zapukał także nieśmiało i pod polskie strzechy i to pomimo, że w zasadzie nie ma to w naszym przypadku związku z żadnym faktycznym świętem. Cóż, czy się to komuś podoba czy nie, jest to prawdziwa twarz globalizacji.

Czy „okazja” to naprawdę okazja?

A co my, jako konsumenci możemy na to poradzić? Ano możemy skorzystać! Na prawdziwe obniżki wzorem tych amerykańskich zapewne przyjdzie nam jeszcze kilka lat poczekać aż sprzedawcy zrozumieją, że chodzi o prawdziwe rabaty (a nie rabaty z cen, podniesionych tydzień temu) a konsumenci zrozumieją, że nie wszystko złoto, co się świeci, tak po krótce. Nie znaczy to jednak, że niektóre sklepy nie spróbują zafundować swoim klientom ciekawych okazji.

Co zrobić, aby po przedświątecznym szale zakupów nie mieć kaca moralnego (monetarnego)? Trzeba pozostać czujnym i do sezonu obniżek przygotować się nieco wcześniej (dla niewprawionych jest już nieco za późno i trzeba liczyć na łut szczęścia). Oczywiście, może zdarzyć się wspaniała, nieoczekiwana okazja (te, niestety, należą do absolutnej rzadkości), ale z reguły ceny będą obniżone nieznacznie lub wcale – patrz akapit wyżej. Jeśli mamy już obrany cel naszych poszukiwań to, wzorem dobrego myśliwego należy go przez pewien czas obserwować (optymalnie – w okresie bez zniżkowym) po to, aby poznać jego rynkową wartość. Mając już tę wiedzę, jesteśmy już od krok od uchronienia się przed przepłaceniem. Jeśli znajdziemy „jedyną w swoim rodzaju, niesamowitą i fantastyczną” ofertę na black friday, która faktycznie obniża cenę raptem o 10%, to nie warto sobie taką ofertą zaprzątać głowy. Nie o to chodzi w black friday, a czekając na okres poświąteczny możemy spodziewać się znacznie lepszych cen, kiedy sprzedawcy będą czyścić magazyny po świątecznym szale zakupowym i przed kolejnym sezonem.

Rozterki kupującego – co warto kupić?

Inna zagwozdka – czego szukać? Na dobrą sprawę, zaskoczyć nas może wszystko. Od elektroniki po owoce w popularnym dyskoncie. Warto jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy przeszukując oferty mogę przy okazji mogę wypełnić te wszystkie prezenty pod choinką?

Ciekawą i zbierającą coraz więcej fanów propozycją jest wszystko z działu do it yourself lub craftingu. Moda na zrób to sam rozpoczęła się (a może powróciła?) już jakiś czas temu, a na pewno umocniła wraz z dostępnością internetu i youtube’a, gdzie każdy niewprawiony crafter znajdzie szereg porad jak wykonać betonową donicę czy lampę z butelki. To są jednak propozycje dla purystów tego zagadnienia, nieuznających półśrodków, dla mniej obeznanych a chcących spróbować producenci przygotowują szalone ilości produktów mających znamiona samodzielności i tworzenia czegoś z (prawie) niczego. DIY nie bez powodu zyskał swój obecny status, kiedy wszystko możemy mieć na wyciągnięcie ręki, czasami bardziej wartościowe są te rzeczy, które wymagają czasu i pracy, a sama aktywność przynosi relaks i satysfakcję.

Weźmy na przykład prezent dla młodego adepta archeologii – zestaw szkieletów dinozaurów, które najpierw należy odkopać, a następnie złożyć tak, by przypominało coś, co kiedyś chodziło po Ziemi. Innym przykładem może być zestaw DIY domek do złożenia z prefabrykatów, w którym możemy również zainstalować oświetlenie, a po złożeniu może służyć jako…domek dla lalek. Puzzle to również uniwersalny i ponadczasowy prezent, który na wiele godzin zajmie nasze dzieci (lub pomoże się nam zrelaksować), a puzzle 3D mogą służyć, jako wystrój pokoju dziecięcego.

Powodzenia w szale zakupów!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium